1&1 od samego początku chciał w PL prowadzić ten swój januszowy biznes (słabo i drogo) i ostatecznie to robi, tylko pod inną marką (polecam zerknąć na skład rady nadzorczej przejętej spółki). Natomiast przyszłość nazwy jest wciąż otwarta i stawiam orzechy przeciwko dolarom, że też będzie przejęcie. Natomiast sam rynek hostingowy, w który celują dwie największe w PL spółki zmienia się. Czy, powiedzmy, fryzjerowi, mechanikowi samochodowemu potrzebny jest dzisiaj hosting? Domenę kupi sobie tam gdzie tanio, pocztę (bardzo dobrą) kupi sobie w GApps. Wizytówkę wystruga sobie w Google Moja Firma oraz na Facebooku. Z kolei biznes, który potrzebuje jakości i zatrudnia bądź korzysta z usług profesjonalistów z branży, nie kupi kiepskiej i drogiej usługi z kiepskim supportem. Dlatego uważam, że nasz rynek hostingowy czekają turbulencje.