Przeanalizowałem wasze marketingowe mailingi. Wszystkie otrzymane od 2018 roku roku zawierają te same błędy. Nawet mailingi ostrzegające klientów przed phishingiem miały podlinkowane obce domeny pod Wasze formularze kontaktowe (!), logotypy, linki do oficjalnych instrukcji (!), więc same w sobie były podejrzane dla nietechnicznego klienta.
Od wielu lat świadomie wysyłacie swoim klientom korespondencję, która wprost narusza Wasze standardy bezpieczeństwa opisane w Waszym poradniku „Jak rozpoznać fałszywy e-mail?”:
„Linki: to niekoniecznie zły znak, jeśli e-mail zawiera link. Ale zanim go klikniesz, upewnij się, że prowadzi on do wiarygodnej witryny. Umieść wskaźnik myszy nad linkiem i zobacz, jaki adres internetowy pojawia się w lewym dolnym rogu okna przeglądarki. Czy ten adres jest zgodny z adresem URL usługodawcy?”.