Potencjalny klient (biznesowy), którego nie interesuje jakaś budżetowa Wizytoowka, tylko chciałby coś więcej i trochę poważniej, kliknie na przycisk "Sprawdź pakiety" w ramce Hosting WWW. Zostanie przekliknięty do wspomnianego pakietu Wizytoowki z różnymi dodatkami, zamiast do oferty pakietów hostingowych, jak można byłoby się spodziewać. Klient może uznać, że poza ową Wizytoowką nie masz kompletnie nic do zaoferowania, jeśli chodzi o typowy hosting.
Owszem, nadal wysyłacie swoim klientom mailingi z obcymi adresami w firmowych stopkach, które naruszają wasze standardy chronienia klientów przed oszustwami.
IMO zatrudniacie kadry o wątpliwych kompetencjach cyfrowych.
Na miejscu Twojej znajomej rozważałbym przeniesienie się ze sprzedażą do jednej ze sprofesjonalizowanych platform handlowych (Allegro Lokalnie/OLX) + własna internetowa strona z linkowaniem do produktów wystawionych na sprzedaż lub do oferty użytkownika. Jej klienci zyskają dostęp do zakupów za pośrednictwem platformy, którą znają, w której mają już konta i w której czują się bezpiecznie. Znajomą ominie pakiet obowiązków do spełnienia (umowy, regulaminy, RODO, administracja), utrudnienia wynikające z formuły biznesowej (brak DG). Trzeba tylko pamiętać o dyrektywie DAC7 i jej skutkach.
FF 115.37 ESR pod Win10 poprawnie obsługuje AbuseIPDB, lecz marna to pociecha, bo z końcem sierpnia kończy się ESR dla tej wersji, co ją ostatecznie zezłomuje. Dla Win7 pozostaje (na szczęście) R3dfox lub migracja na nowsze systemy operacyjne.
Użytkowanie Firefoxa 115 ESR staje się coraz bardziej kłopotliwe. Np. platforma eZUS jest już niedostępna dla oficjalnych wersji przeglądarek dla Win7, podobnie niektóre platformy homebankingu.
Zaryzykuje tezę, że większość akceptuje takie formy dla innych korzyści. Grupy to tylko jedna z form komunikacji, niekoniecznie najistotniejsza dla większości.
W PL nie poradził sobie bardziej rozpoznawalny 1 & 1, dysponując bardziej sprofesjonalizowanym wizerunkiem, budżetem na działania promocyjne, podejmując próbę w czasach o wiele łatwiejszych dla sprzedaży tego typu usług.
Przepisy działają wtedy, kiedy są względnie zrozumiałe i względnie łatwe we wdrożeniu. W implementacji NIS2 potraktowano całą branżę grubym batem. Niewykluczone, że wdrażanie w życie tej dyrektywy na rynku UE idzie na tyle opornie, że próbuje się odkręcać przesadnie mocno dokręcone śruby. Jakby nie można było zaproponować NIS2 Light, patrzeć jak to się wdraża i przede wszystkim - jak realnie działa, z czasem uszczelniać luki tam, gdzie to konieczne i efektywne.
Kontekst rozmowy zależy od tego, kto ją podnosi i w jaki sposób. Nie wprost proponujesz alternatywny model, który w istocie jest biletem do Krakowa w jedną stronę bez możliwości powrotu (do tej pory żaden z pasażerów nie wrócił). Dzięki
@itomek Reprezentujesz podmiot żywotnie zainteresowany zaoraniem małych i niewielkich firm hostingowych, niewielkich agencji czy mikrowebdeveloperów obsługujących klientów końcowych. Wydaje mi się, że mamy tutaj pewną sprzeczność interesów.