Skocz do zawartości

Piotr GRD

Użytkownicy
  • Zawartość

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Piotr GRD w Rankingu w dniu 21 Czerwiec

Piotr GRD posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

19 Good

Ostatnie wizyty

240 wyświetleń profilu
  1. Piotr GRD

    Mydevil - certyfikat Let's Encrypt, SNI

    Przecież Let's Encrypt nie pobiera ani nie sprawdza żadnych danych personalnych. Sprawdzana jest domena i tyle. Gdy pobierasz certyfikat "ręcznie" potwierdzasz prawo do dysponowania domeną albo przez odpowiednie pliki, które dostępne muszą być przez HTTP w tej domenie, albo przez odpowiednie rekordy DNS. Możesz podać swój adres email, jeśli chcesz być powiadamianym o zbliżaniu się końca terminu ważności certyfikatu, ale nie musisz, to opcjonalne. Podobnie też żadne dane właściciela domeny czy też serwera nie są przekazywane przy automatycznym uzyskiwaniu certyfikatu.
  2. SomeGuy, na razie obserwuję, jak zmienia się definicja prywatności. Zaczyna ona oznaczać ochronę danych przed dostępem osób trzecich. Ale to, że rządy, urzędy, instytucje, służby (oraz wielkie korporacje) gromadzą coraz więcej informacji o wszystkich i o każdym z osobna już za naruszenie prywatności uznawane być przestaje. Po drugie, jako że technologia jest rozwijana, udoskonalana, to o ile dziś śmiejemy się z nieudolnie dopasowywanych indywidualnie, profilowanych reklam, o tyle w przyszłości narzędzia takie mogą być całkiem skuteczne. I wystarczy, że choćby jeden z kolejnych premierów, prezydentów, szefów służb wykorzysta posiadane narzędzia niezgodnie z pierwotnym założeniem (niby to dla bezpieczeństwa i wygody życia tworzonych), a ci co bardziej podatni na manipulacje zmanipulowani zostaną. Po trzecie, na podstawie swoich własnych życiowych obserwacji doszedłem do wniosku, że większa część ludzi tak naprawdę, w pełnym tego słowa znaczeniu rozumna nie jest. Część i owszem, chce w pełni samodzielnie decydować o sobie samych, ale ogromna część ludzkości przedkłada bezpieczeństwo i wygodę życia ponad wolność i niezależność. "Optymistyczne" w mojej wizji przyszłości jest to, że w historii mamy przykłady zdarzeń, kiedy to priorytety, wartości były ułożone odwrotnie, kiedy to dla wolności ludzie byli gotowi nawet oddać życie. Zatem, gdy już w pewnym momencie "obudzą się z ręką w nocniku" i stwierdzą, że chyba coś poszło nie tak, być może któreś pokolenie odrzuci bezpieczeństwo i wygodę życia na rzecz wolności jednostki. Ale przy tak potężnych narzędziach (technologicznej i prawnej) kontroli, jakie będą w dyspozycji rządzących, odwrócenie tego będzie możliwe chyba tylko w sposób rewolucyjny i krwawy. PS. Ja mówię o trendaach i zmianach długofalowych (kilkadziesiąt i sto lat) i globalnych (w jednych krajach szybciej w innych wolniej). Nie o konkretnych pojedynczych krajach i najbliższych za lat cztery czy osiem wyborach. Krótkoterminowo może być tak jak, SomeGuy, piszesz.
  3. Pawel_15, tak, to na razie "wytyczne", które zostaną lub nie zostaną przyjęte. Ale nie łudźmy się: w takiej czy innej formie, dziś, za rok, lat pięć lub dwadzieścia zostaną. Trend jest widoczny: rządzący, będący u władzy chcą tej władzy nad pozostałą częścią społeczeństwa mieć jeszcze więcej, to podskórne, podświadome, zaszyte w naturze większości tych, którzy do rządzenia i decydowania o innych w ogóle przystępują. Owszem, zdarzać się będą społeczne zrywy i różne inicjatywy cały proces spowalniające, ale uważam, że prędzej czy później, w perspektywie lat pięćdziesięciu lub stu, w kwestii wolności, prywatności i innych praw jednostki będzie źle. Technologia na to pozwoli, a zmiany prawne stopniowo - w niektórych krajach szybciej, w innych wolniej - podążą niestety w kierunku, w którym nieliczni decydują o tym jak żyć ma cała reszta. Gdzieniegdzie będzie się to dziać otwarcie i szybko - jak w Chinach chociażby - gdzie indziej w sposób ukryty i pod pozorami "bezpieczeństwa narodowego" - jak w Stanach Zjednoczonych - ale boję się, że za jakiś czas stanie się to na całym świecie. Co bardziej świadomi będą protestować, ale dopóki zmiany, ograniczenia wolności będą stopniowe, większość uzna, że ich to i tak nie dotyczy, na nich i tak nie ma większego wpływu, dopóki za lat pięćdziesiąt czy sto "nie obudzą się z ręką w nocniku", ale wtedy będzie za późno by już zbyt daleko idące wprowadzone krok po kroku zmiany cofnąć. Współczuję wnukom i prawnukom ludzi współczesnych.
  4. Piotr GRD

    Firma hostingowa i vat

    Powinno, nie powinno, moim zdaniem przyzwoitość względem drugiego człowieka (nie względem urzędu/instytucji) nakazuje poinformować o takich sprawach wyraźnie, czy wystawia się paragony, faktury, rachunki, sporządza umowy zlecenie lub o dzieło, albo że nie wystawia się żadnych oficjalnych dokumentów księgowych, żeby potem nie było ewentualnych niedomówień, żeby każdy klient - firmowy, nie-firmowy - wiedział z góry na czym stoi. Firma przecież kwotę rachunku (nie faktury VAT) też może wciągnąć w koszta prowadzenia swojej działalności, czy wychodzi to korzystniej czy nie w stosunku do odliczania VATu itd. - nie wiem, nie zagłębiam się, akurat nie mam potrzeby się tym szczegółowo interesować. Dla przykładu CBA wystawia rachunki, nie faktury, oni akurat postanowili informację o tym umieścić w FAQ. Na samym początku, gdy poza ofertą darmową wprowadzali usługi płatne i nie mieli o tym informacji nigdzie (poza odpowiedziami na zadane pytania na ich forum), to było chyba kilka takich "niedomówionych" osób.
  5. Piotr GRD

    RN Cafe / Gadka szmatka / O wszystkim i niczym...

    Już nie. W 2016 jeszcze można było wniosek zeskanować i wysłać Nazwie mailem, ale od 2017 (i na chwilę obecną - wystarczy prześledzić w web.archive.org odpowiednią stronę pomocy Nazwy) akceptują wyłącznie w formie papierowej dostarczony osobiście lub wysłany pocztą tradycyjną.
  6. Piotr GRD

    RN Cafe / Gadka szmatka / O wszystkim i niczym...

    Ale faktycznie "cię" męczą? A jak ktoś poda cudzy adres przy rejestracji, to przecież Facebook męczy spamersko ten cudzy adres email należący do kogoś, kto nie wyraził zgody na otrzymywanie regularnej poczty z FB. Już nawet pomijając RODO, GIODO, czy jakiekolwiek przepisy - przecież to etycznie naganne. Każdy przyzwoity serwis wysyła prośbę o potwierdzenie adresu email, ewentualnie jedno czy dwa przypomnienia po kilku dniach i koniec, więcej niepotwierdzonej skrzynki pocztowej niczym nie zasypuje. A FB bez potwierdzenia śle wiadomość za wiadomością. Jak każdy inny spamer. I taki serwis ma realny wpływ na ludzkość i jej przyszłość...
  7. Piotr GRD

    RN Cafe / Gadka szmatka / O wszystkim i niczym...

    @MateuszCODE Mówię tylko, że mają gdzieś ten punkt RODO, który ma ponoć chronić przed niezamówioną korespondencją (email nigdy nie potwierdzony, a spam przychodzi), mają gdzieś swoje własne ostrzeżenia o kasowaniu kont w razie nie zaakceptowania nowego regulaminu (bez potwierdzenia adresu email nikt tam przecież się nie logował i regulaminu nie akcpetował, a konto nadal istnieje), zatem wysnuć można wniosek, że i wyraźną prośbę/żądanie usunięcia konta też będą mieli "gdzieś".
  8. Piotr GRD

    RN Cafe / Gadka szmatka / O wszystkim i niczym...

    Akurat na ten spam od NK się chyba zgodziłeś. O ile dobrze pamiętam, to gdy zmienił się właściciel wymuszona była akceptacja różnych takich marketingowych rzeczy, w przeciwnym razie nie można było korzystać z portalu. Co nie zmienia faktu, że ilość wysyłanych mailowo przez NK reklam wyraźnie świadczy o upadku serwisu, a jak dodać do tego, że trafiają się również i takie o "wydłużaniu męskości", to już w ogóle... Swego czasu w "gadce szmatce" na WHT wspominałem o tym, że ktoś założył konto na FB podając błędny email, a konkretnie email w mojej domenie (zapewne zamiast użyć swojej domeny @*.com wpisał moją @*.pl). Adresu nigdy nie potwierdziłem, więc po trzykrotnym przypomnieniu sądziłem, że korespondencja od Facebooka się urwie. Nic z tych rzeczy, na niepotwierdzony adres email przez pierwsze miesiące przychodziły wiadomości codziennie. Potem rzadziej, bo już... co drugi lub co trzeci dzień. Czyli generalnie Facebook spamuje niepotwierdzone adresy email. Osobiście nie korzystam z tego portalu, więc nie wiem tego na pewno, ale podobno nie tak dawno temu wymuszali na użytkownikach zaakceptowanie nowego regulaminu (w związku właśnie z ochroną danych itp.), w przeciwnym razie konta miały być usuwane. To "moje/niemoje" konto założone na błędny email... Ani email nie potwierdzony, ani nowy regulamin nie zaakceptowany, a spam od Facebooka nadal przychodzi... Po piętnastu miesiącach mam prawie 280 wiadomości, To "moje/niemoje" konto założone na błędny email... Ani email nie potwierdzony, ani nowy regulamin nie zaakceptowany, a spam od Facebooka nadal przychodzi... Po piętnastu miesiącach mam prawie 280 wiadomości, głównie o tym jak to wielu znajomych tam mam, i że najlepiej, jeśli zaimportuję listę kontaktów.
  9. Piotr GRD

    Mintshost chyba przesadza :)

    Nie wiem czy SomeGuy pisze poważnie czy sarkastycznie, ale swego czasu - z racji prowadzenia monitoringu ich serwerów - obserwowałem migrację dwudziestu kilku serwerów pomiędzy różnymi serwerowniami w dwóch różnych krajach dokonywaną przez WebD. Rozłożyli to sobie na raty i zamiast przewozić sprzęt, w nowym miejscu uruchamiali nowy, na który przenosili/kopiowali/synchronizowali dane w sposób praktycznie niezauważalny dla klientów (przerwy kilku-/kilkunastominutowe w nocy). Wprawdzie IP się zmieniało, ale przez dobre 2-3 miesiące uruchomione było tunelowanie (przez ten czas serwisy klientów działały i pod starymi i pod nowymi adresami IP), więc każdy klient miał wystarczająco dużo czasu na ewentualną zmianę rekordów DNS (jeśli korzystał z serwerów DNS innych niż od hostingu).
  10. Piotr GRD

    RN Cafe / Gadka szmatka / O wszystkim i niczym...

    Ludzie nie rozumieją, że u podłoża całego GIODO/RODO i co tam jeszcze urzędnicy i politycy wymyślą leży kwestia zmiany podejścia do prywatnych danych. Oczywiście, po drodze przy tworzeniu takich przepisów gdzieś ten główny cel się pogubił zasypany - nierzadko nadmiarem - wymuszanych formalności. Ale niestety prawda tego nieidealnego świata, tej nieidealnej ludzkości jest taka, że bez wymuszenia formalności wielu (może i większość) by podejścia do prywatności swojej i - w szczególności - drugiej osoby, z którą współpracuje/obsługuje/koresponduje itd. nie zmienił, co przytoczony przez theqkash przykład potwierdza. Należałoby więc moim zdaniem obmyślić coś innego pod względem swej formy, tak by nie było - w odbiorze większości - kolejnym stosem prawnych formalności do wypełnienia, ale by w jakiś sposób próbowało trafiać do ludzkiej świadomości. Marne szanse, nic co w wystarczająco dużej skali mogłoby podziałać nie przychodzi mi do głowy, nawet "afery" typu tej z Cambridge Analytica okazują się być w rzeczywistości "aferkami" mającymi wydźwięk krótkoterminowy, potrafiącymi zmienić sposób myślenia relatywnie niewielu. Ubolewam nad tym, bo sam osobiście wysoko cenię prywatność i dane osobowe, tak swoje jak i cudze. Gdy przed laty nie było żadnego RODO (a chyba nawet i GIODO jeszcze, nie pamiętam), wiem że byłem zły, gdy ktoś dysponujący moim numerem telefonu (jeszcze stacjonarnym, komórki się zaczynały, ale były drogie) przekazał go jakiejś innej osobie bez pytania, czy wyrażam na to zgodę. A sam na prośby o skontaktowanie jednego znajomego z innym odpowiadałem, że zapytam, czy mogę namiary udostępnić. Podobnie współcześnie w internecie postępuję z adresami email, nawet wtedy - pewnie wielu uzna to za przesadę - gdy chodzi o kontakty między kuzynostwem, wujkami czy ciotkami: albo pośredniczę w przekazaniu wiadomości, albo pytam o zgodę na udostępnienie adresu email lub numeru telefonu.
  11. Piotr GRD

    Integracja z Let's Encrypt dla klientów - kto wprowadza?

    Jestem idealistą, mam utopijną wizję świata. Zdecydowanie wolałbym odwoływać się do przyzwoitości tego śmieciowego operatora, aby zaprzestał swoich praktyk, niż prowadzić "wyścig zbrojeń" w coraz to bardziej wyrafinowanym i skmplikowanych zabezpieczaniu wszystkiego co tylko się da. Nie, nie mówię, żeby zostawiać drzwi swojego domu otwarte jak jeszcze nawet przed kilkudziesięciu laty na wsiach bywało, ale przeciwny jestem popadaniu w przesadę, montowaniu czujników ruchu, systemu kamer i automatycznego powiadamiania agencji ochrony wokół zwykłej letniej altanki. A powoli do tego to zmierza, jeśli ludzie widzą konieczność szyfrowania zwykłej małej byle jakiej stronki. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że moje odwoływanie się do bycia przyzwoitym nic nie da. Dlatego zapytałem kto ma ofertę dla "maluczkich", którzy nie zamierzają wydawać nawet złotówki więcej niż do tej pory na swoje mało znaczące strony, a którzy jednak nie chcieliby zostać wykluczeni - dziś ostrzeżeniami przeglądarek, a za lat kilka/kilkanaście może w ogóle brakiem dostępu, kiedy to komuś przyjdzie do głowy, że przeglądarki nie tylko będą ostrzegały o braku szyfrowania, ale wręcz ruch taki zupełnie zablokują bez pytania użytkownika o zdanie.
  12. Piotr GRD

    Pixma TR8550 - potrzebne opinie.

    Nie wiem jak poszczególne konkretne modele, ale spośród atramentówek drukarki i urządzenia wielofunkcyjne Brother chyba są najtańsze w eksploatacji, wytrzymują spokojnie większe obciążenie, gdy trzeba, a w razie dłuższego nieużywania problem zasychania atramentu jest dobrze rozwiązywany przez odpowiednią funkcję czyszczenia. Do drukarek Brother zamienniki atramentu można kupić po 2zł, czyli komplet czarny plus kolory za 8zł (plus przesyłka), koszty - nawet zamiennikowe - HP, Canon itp. są nieporównywalne.
  13. Przyjrzałem się bliżej Twojemu obrazkowi - nie jest wykonany idealnie, pewne rozwiązania w nim zastosowane są co najmniej nietypowe, nie dziwię się temu, że różne oprogramowanie będzie go skalować w różny sposób. Litery same w sobie są "poszarpane", nie wygładzone, ich wygładzenie jest uzyskane poprzez dodanie częściowej przezroczystości do pojedynczych pikseli. I myślę, że niektóre programy (przeglądarki czy nie) będą miały problem z właściwym przeskalowaniem właśnie tych pojedynczych częściowo transparentnych pikseli. Kolor czerwony też jest "dziwnie" dodany, nie jest zabarwiona sama litera, tylko nałożony na wierzch częściowo przezroczysty czerwony prostokąt. Należałoby sam oryginał wykonać "jak należy", to i potem skalowanie nie byłoby utrudnione. W międzyczasie zmieniłeś w CSS 154x30 na 155x30, więc zaserwuję Ci to, co mi się udało na szybko uzyskać po kilku próbach (po kilku próbach, to nie jest tak, że "z automatu" skalowanie w dół grafiki rastrowej jest zawsze idealne i spełnia nasze oczekiwania), jest "znośnie" moim zdaniem, choć nie idealnie: grd.pl/images/rootnode/logo-154x30.png grd.pl/images/rootnode/logo-155x30.png Nie jest idealnie, bo już Twój oryginał, jak wspomniałem, ma wady. Przy takich grafikach można albo tworzyć oryginał (rastrowy) w *znacznie* wyższej rozdzielczości, bez takich "dziwnych" rozwiązań jakie widzę, a na sam koniec przeskalować w dół do docelowego rozmiaru, po kilku próbach dochodząc do oczekiwanego efektu, z antyaliasingiem przy skalowaniu w dół często jest problem. Albo od razu stosować grafikę wektorową. Grafika wektorowa nie polega na tym, żebyś ten już posiadany (nieidealny) rastrowy PNG przekonwertował na wektorowy SVG, z tego nie wyjdzie nic satysfakcjonującego. Chodzi o to, żeby oryginał tworzony z jakiejś czcionki i/lub określonych kształtów od razu zapisać jako grafikę wektorową.
  14. Wordpress nie ma nic do obsługiwania bądź nie obsługiwania .svg. Szablon może zawierać odnośniki do dowolnych plików przecież. Jedyny problem z .svg jest taki, że starsze przeglądarki tego nie obsługują, ale osób takich jak ja, korzystajcych z tak starych przeglądarek jest niewielu, więc spokojnie można .svg używać do grafiki na stronach. Po drugie: to, że obecnie jest "poszarpane" to kwestia tego w jaki sposób przeglądarka potrafi skalować obrazy, czy i w jakim stopniu stosuje "wygładzanie / antyaliasing" czy nie. Ponieważ nie masz żadnej gwarancji, że wszystkie możliwe przeglądarki i ich najróżniejsze wersje będą skalować obrazki "ładnie", lepiej jest nie polegać na skalowaniu przez przeglądarkę, ale samemu dopasować obraz odpowiednio w programie graficznym. Co innego, gdybyś w różnych rozdzielczościach wyświetlał logo w różnych rozmiarach. Ale z tego co widzę Twoje logo zawsze przeskalowane jest do rozmiaru 154 x 30 bez względu na rozmiar okna przeglądarki. Takie więc stwórz i w takiej rozdzielczości zastosuj w szablonie, od razu w pliku 154 x 30 zamiast obecnego 817 x 158. W ten sposób żadna przeglądarka nie będzie musiała nic skalować, każda wyświetli obraz 1:1 taki jaki jest. Dodatkowo zaoszczędzisz na rozmiarze w bajtach, co za tym idzie na transferze, wykorzystanej pamięci u użytkownika itd.
  15. Piotr GRD

    RN Cafe / Gadka szmatka / O wszystkim i niczym...

    @ Archi - to miałem na myśli, że rozpoczyna się procedurę - taką czy inną - resetowania hasła, ustawiania nowego, trzeba jeszcze zazwyczaj kliknąć w jakiś link z emaila itp., aby faktycznie do zmiany doszło, czasem taki link ustawia losowe hasło, czasem umożliwia wpisanie własnego nowego. Oczywistym dla każdego jest to co napisałeś, że reset/zmiana nie może nastąpić bezpośrednio po kliknięciu w "zapomniałem", bo dochodziło by do nadużyć, choćby dla żartu ktoś resetowałby hasła przypisane do każdego adresu email, który zna. Ująłem to wszystko skrótowo w słowach "w taki czy inny sposób", bo akurat tutaj chodzi nie o procedurę, ale o fakt braku możliwości odzyskania dotychczasowego hasła. edycja po 11 godzinach: W dodatku firma adresy email biuro@ i admin@ w swojej domenie - takie jak widnieją na ich stronie kontaktowej - przekazuje poprzez jakieś serwery pośredniczące na inne docelowe adresy pracowników w taki sposób, że w międzyczasie stwierdzają brak SPF i wiadomości odrzucają. Szczęśliwie w zwrotkach widać te docelowe adresy, wysłałem im więc wiadomość ponownie, bezpośrednio, tyle że 11 godzin później (po takim czasie akurat wróciłem). Dam im parę dni na odpowiedź, dopiero później ewentualnie zaczepię o Niebezpiecznik, w zależności czy mnie zbędą czy potraktują poważnie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum, wyrażasz zgodę na: Warunki użytkowania, Regulamin, Polityka prywatności.