Skocz do zawartości
  • Cześć!

    Witaj na forum RootNode - aby pisać u nas musisz się zarejestrować, a następnie zalogować. Posty pisane z kont niezarejestrowanych nie są widoczne publicznie.

Na co zwracać uwagę szukając wykonawcy strony


Artur Pajkert Hekko.pl
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

„Ta umowa była w pełni zgodna z prawem… a i tak zlecenie stworzenia strony okazało się failem roku!” – jeśli nie chcesz, aby Twoje nazwisko podpisywało taki cytat, lepiej obejrzyj ten film.

Zakładam temat, aby podzielić się przemyśleniami związanymi z licznymi skargami klientów na problemy powstałe w toku współpracy z webmasterami.

 

Wiele firm decyduje się na powierzenie zadania stworzenia strony internetowej agencjom lub samodzielnym specjalistom. Oczywiście strona lub sklep będą kształtować wizerunek zleceniodawcy i bezpośrednio wpłynie na osiągane przychody. Poza oczywistymi sprawami, jak dokładne opisanie w umowie specyfikacji, terminów i cen, a także zapewnienie przeniesienia majątkowych praw autorskich, warto zadbać o trzy elementy.

 

Po pierwsze - zlecając stworzenie strony internetowej pamiętaj o zapewnieniu sobie własności domeny. Wiele osób nie ma świadomości, że tylko własność domeny gwarantuje im pełną kontrolę i narażają się na nieprzyjemne sytuacje, w których wykonawca odmawia udostępnienia nazwy domenowej. W filmie pokazujemy, dlaczego jest to aż takie ważne i jakie masz opcje, kiedy tak się dzieje.

 

Po drugie - pamiętaj o tym, żeby samodzielnie zakupić hosting – z tych samych powodów, żeby mieć pełną kontrolę nad serwerem. 

 

Po trzecie – zadbaj o aktualizacje strony. Brak aktualizacji popularnych CMS’ów, jak WordPress czy Joomla! to wyjątkowo częste przyczyny problemów z działaniem strony.

 

 

Proponuję dopisywać w temacie, "ku przestrodze" wszystkie nieuczciwe lub nieetyczne praktyki związane z realizacją stron www, z którymi się spotkaliście, będzie powstanie wówczas wartościowy poradnik dla szukających webmastra.

Edytowane przez Artur Pajkert Hekko.pl
Dopisanie tagów, właściwy link do materiału na YT.
  • Super! 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, taki też jest cel, żeby w tym kanale video wnieść sporo rzeczowej merytoryki, widać, że temat się podoba, więc będzie kontynuowany. Zapraszamy do dzielenia się case'ami dotyczącymi relacji webmaster - zleceniodawca. Z punktu widzenia firmy hostingowej trzeba przyznać, że jest niezłe pole do obserwacji w tym obszarze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też nie uważam aby wymagać interwencji od firmy hostingowej w razie problemów z zleceniobiorcą. Jeśli samemu wszystkiego nie dopilnujesz, to firma hostingowa ma najczęściej związane ręce. Dlatego tego typu materiały oceniam na plus, niestety ale jeszcze mnóstwo osób pozostawia "informatykowi/autorowi strony" wolną rękę ze wszystkim i później efekt, jest jaki jest.

Z drugiej jednak strony najczęściej to zleceniodawca - ignorant, któremu wydaje się, że jeśli coś jest już w sieci to nie musi za to płacić jest sam sobie winien.

Również istotna rzecz, z którą niejednokrotnie się spotykałem to brak zmiany danych lub blokowania dostępu autorowi strony po całkowitej finalizacji projektu. No i nie zapominajmy o backupowaniu strony. 

Przede wszystkim przy zleceniach - czytajmy umowy, powinny zawierać jak najbardziej precyzyjnie, wszelkie wymagania i informacje. W razie niejasności, dopytujmy.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wydaje się, że bycie arbirtem czy mediatorem dla firmy hostingowej to zadanie z jednej strony całkiem fajne wyzwanie merytoryczne, z drugiej zaś - pożerające na pewno czas i uwagę. Może lepiej żeby firma zajmowała się dobrą obsługą klientów, niż rozstrzygała spory między nimi? Istnieją instytucje lepiej przygotowane do rozstrzygania takich sporów, choć jak wskazuję w materiale - niestety trudno wówczas liczyć na szybkie wyniki.

 

To, co porusza Krzysiek, czyli brak "odcięcia" webmastera i brak kopii danych, to także powszechne sprawy. O ile w moim przekonaniu odcięcie nie jest konieczne, a jeśli webmaster serwisuje stronę - to nawet niewskazane, o tyle w interesie klienta leży posiadanie kopii strony. Warto - tu znowu włącza mi się tryb edukatora - warto pamiętać, że kopia wykonana w momencie stworzenia strony może nie być odpowiednia do użycia po 2-3 latach - stare wersje oprogramowania i wtyczek mogą spowodować, że strona przywrócona z takiej kopii od razu padnie łupem atakujących botów. Ba - zdarzyć się może też, że w wypadku rotacji kopii i nietrzymania wersji bardzo archiwalnych - kopia którą dysponujemy już będzie uszkodzona lub zainfekowana, a nowe oprogramowanie antywirusowe nie pozwoli jej umieścić na serwerze. Więc wykonywanie kopii tak, ale trzeba pamiętać, że to nie jest aż tak proste, jakby się mogło pozornie wydawać. Wkrótce planuję popełnić kolejne video właśnie na ten temat.

 

Na pewno podzielam pogląd, że hoster może edukować klientów. Leży to we wspólnym interesie zarówno klientów, jak i samej firmy hostingowej, która działa bardziej efektywnie kiedy klienci mają wyższy poziom wiedzy. W tym wypadku edukacja nie leży tylko w interesie wąskiej grupy nieuczciwych lub bardzo nieporządnych twórców stron, ale ich interesami nie ma się co przejmować, lepiej niech wypadną z rynku i nie psują opinii o branży porządnym wykonawcom.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kilkukrotnie spotkałem się z sytuacjami, gdzie rok po zakończeniu współpracy z daną firmą jej informatyk lub osoba, która jedynie tworzyła projekt strony ma dostęp do ftp całego hostingu. Ze względów bezpieczeństwa sugerowałbym omijać właśnie tego typu sytuacje. W przypadku backupów - wiadomo, nie wystarczy jedna, dwie kopie z początku działalności strony, tylko muszą być wykonywane regularnie. Użytkownicy zapominają, że ani autor strony, ani firma hostingowa nie zawsze mogą dostęp do takiej kopii zapewnić. Warto samemu trzymać rękę na pulsie. Myślę, że materiał odnośnie tego tematu, to fajny pomysł. Pomimo głośnej sprawy z ubiegłego roku, wiele osób wciąż nie backup'uje swoich danych.

Jeszcze jedna ważna kwestia odnośnie zleceń dot. tworzenia strony to dobrze, aby wszelkie ustalenia przebiegały w jakikolwiek możliwy do zarchiwizowania sposób, np. mailowo. Trudno potem w razie jakichkolwiek sporów udowodnić, że dana kwestia uzgodniona telefonicznie rzeczywiście była poruszana. To banał, ale niestety często o nim zapominamy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Artur Pajkert Hekko.pl napisał:

Po pierwsze - zlecając stworzenie strony internetowej pamiętaj o zapewnieniu sobie własności domeny

To jest podstawa. Milem klientów, którzy byli klientami hostingów i kupili domenę z hostingiem zarejestrowaną na dane firmy hostingowej .... i pojawiał się porblem.

 

22 godziny temu, Artur Pajkert Hekko.pl napisał:

Po trzecie – zadbaj o aktualizacje strony.

To mam lepsze rozwiązanie. Zadbaj o płatny pakiet "opiekuna" serwisu podobnie jak usługa "administracji serwerem". 


Trudno żeby właściciel serwisu www nie znający się na tej tematyce sam wykonywał aktualizację i śledził tematykę z tym związana. 

 

 

 

 

A do strony wykonawcy serwisu www patrząc zadbaj o to by by zleceniodawca nie zrobił z "Ciebie baru sałatkowego" na zasadzie "płace raz, a wymagam cały czas".
Bo tworzą się lekko pisząc wtedy "niezdrowe" układy i dala wykonawcy usługi jaki i jej zleceniodawcy   :S

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z aktualizacjami stron bywa czasem naprawdę trudno. Sam kilkukrotnie spotykałem się z sytuacją gdzie raz postawiona strona (przeze mnie lub kogoś innego) po roku czy nawet kilku latach miała tę sama wersję co w momencie jej postawienia. Żadnych aktualizacji, wgrywania poprawek nic. Argumentem na nie była zazwyczaj chęć unikania płacenia za aktualizacje i pilnowanie na bieżąco strony. Raz postawiona może dłużej wytrzyma - ciężki argument no ale zawsze jakiś... :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Pawel_15 napisał:

Z aktualizacjami stron bywa czasem naprawdę trudno.

Pod pojęciem aktualizacje kryje się cały szereg rożnych działań z których klient nie zdaje sobie sprawy. Przykładowo klient możne wymyślić aktualizację serwisu na symfony 1 do symforny 3 i w jego mniemaniu możne, to polegać na podmianie plików. Podobnie z przejściem z php 5.x na 7.1, bo usłyszał , ze jest najnowsze. W przekonaniu osoby która się nie zna aktualizacja PHP w serwisie, to podmiana wersji w panelu hostingowym.... Ale nie zdaje sobie sprawy  ze skrypty napisane pod php 5 najprawdopodobniej napotkają kłopoty z php 7.n.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zgoda, ale jak rozumieć działania klienta który ma sklep oparty na znanym skrypcie, założony chyba z 5 lat temu i który ciągle działa na tej wersji sprzed 5 lat? Dlaczego nie zleci aktualizacji do najnowszych i standardów i zabezpieczeń? Bo to kosztuje. A skoro działa to po co aktualizować i zabezpieczać :) I nie wytłumaczysz takiemu że robi źle, naraża siebie i klientów na różne zagrożenia. Bo ty (webmaster) czyhasz na jego "piniądze" ciągłym zawracaniem gitary o jakieś aktualizacje i inne a przecież wszystko działa :) Chcesz dobrze a traktowany jesteś jak jakiś wyłudzacz (zabezpieczeń) :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum, wyrażasz zgodę na: Warunki użytkowania, Regulamin, Polityka prywatności.