Skocz do zawartości

kafi

Donatorzy
  • Postów

    154
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Treść opublikowana przez kafi

  1. No takie to trochę krzywdzące, bo... Mamy też wpis do KRS i nawet jakieś szczątkowe dane finansowe, bo ta firma jak by nie patrzeć już dwa lata działa. Oczywiście co i o czym te dane mówią, to zupełnie inna para kaloszy
  2. To są ciekawe kwestie, które można poruszyć. Ale w twojej poprzedniej wypowiedzi się one nie znalazły, a jedyny zarzut tak pokazany i zacytowany przeze mnie to tak jakby właśnie zawiść i ból du*y, że komuś udało się go kupić, go odsprzedaje i UWAGAKLIENCI!!ONNATYMZARABIA!!!
  3. Ach ta polaczkowata zawiść. Przecież nikt nie zabrania nikomu kupić sobie tego serwera za te 23 zł bezpośrednio z ovh... Nie da się? A no właśnie
  4. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Wystarczy, że klient zapomni zaktualizować u dostawcy adresu korespondencyjnego, wówczas ten scenariusz bywa realny. Skoro są nie do końca takie jak być powinny... to nasuwa się pytanie, po coś je podpisywał ?
  5. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Jeśli praktyki firmy wskazują na nieuczciwość, to stosowne organy się nimi wbrew pozorom zajmują i starają się je ukrócać. Więc przykładowo z aspektu domen - jeśli firma z automatu przedłuża ważność usługi nie informując o tym klienta, następnie wysyła co miesiąc coraz wyższe żądania zapłaty z dołączonymi jakimiś karami umownymi, a klient dowiaduje się o całej sprawie od komornika mającego tytuł egzekucyjny, to i owszem, można mówić o nieuczciwości i taki delikwent jest w stanie bez problemu się z tego wykaraskać. Natomiast jeśli informacje o tym są jawne i klarownie podane już przy zamawianiu, klient dostanie stosowne powiadomienia o tym rozsądny czas przed, a to zignorował i tłumaczył się, że on to zarówno przy zamawianiu regulaminu nie czytał, powiadomienia olewał, no to sorry - to nie jest nieuczciwa praktyka firmy a rażące niedbalstwo zainteresowanego i w ewentualnym skarżeniu nikt go poważnie traktować nie będzie.
  6. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Temat i powstała dyskusja jest zasadniczo o Atthost.pl a nie HipotetycznejNieuczciwejFirmie, więc i ja się odnosiłem z tym stwierdzeniem konkretnie do Atthost/grupy NetArt. Natomiast odnosząc się do całości - zgodnie ze stanowiskiem uokik - to nie jest zasadniczo nic nieuczciwego, gdy klient jasno i świadomie będzie o tym poinformowany ( https://cik.uke.gov.pl/uslugi-teleko/pytania-i-odpowiedzi/umowy-rachunki-platnosci/czy-operator-moze-automatycznie-przedluzyc-umowe-na-kolejny-czas-okreslony-po-uplywie-terminu-jej-obowiazywania,29.html ).
  7. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Gubisz się w swoich stwierdzeniach. Żeby zrezygnować z usługi wystarczy nie opłacać proformy na jej przedłużenie. No i... wygrała. Czyli formalnie (co też wiele osób ci tu pisało i zarówno NASK jak i sam ICANN ci to potwierdzili) na rynku jest mnogość podmiotów które inaczej realizują operacje dodatkowe (u niektórych na telefon, u innych z mega biurokracją) i po prostu, zamiast biadolić jaki ten konkretny usługodawca jest zły, to należy wybierać takiego którego ten styl nam odpowiada. Tym bardziej, że żaden z nich tak naprawdę nie ukrywa tego jak to wygląda.
  8. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    I w przypadku konsumenta to nie musi być osobisty mail. Bo dostęp może mieć partner/ka, może mieć dziecko któremu dasz "niechcący" telefon i wiele innych ciekawych przykładów. Problem jest taki, że nie wszystkie podmioty mają taką możliwość. Banki - tak, ale firmy hostingowe - nie bardzo. Wbrew pozorom - rozumiem. Tylko dla mnie miejsce jest tak jak napisałem gdzieś tam wcześniej - i dla firm które lubują się w biurokracji jak i dla firm dość frywolnie traktujących te wymogi. I tak na rynku jest; procedury są jawne i każdy wybiera sobie to, co mu się podoba i nie za bardzo rozumiem po co wybierać takiego, z którego nie jest się zadowolonym. Trochę specyficznym przykładem jest sprzedaż firmy i związana z tym zmiana procedur. Ale tutaj - to raczej kwestia etyki tego "sprzedającego", który poinformuje zawczasu o takim działaniu i wtedy kto będzie się miał wynieść, to się wyniesie.
  9. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    To raczej tzw. "forma dokumentowa" a nie pisemna (która wymaga odręcznego podpisu*). Przy okazji - niekoniecznie osoba wysyłająca formularz jest upoważniona do składania oświadczeń. Żeby nie było że to wyimaginowana sytuacja - sekretarka w firmie, mimo że ma dostęp do maila, to niekoniecznie może sama złożyć takie oświadczenie woli choć ma taką techniczną możliwość. * lub kwalifikowanego elektronicznego, który prawnie jest równoważny odręcznemu. Ano nie. I to jest z tego wszystkiego najbardziej hmm... kuriozalne
  10. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Ale wymóg wysłania oświadczenia woli pocztą podpisanego odręcznie lub elektronicznie podpisanego podpisem kwalifikowanym nie jest sensu stricte uzależnieniem od poniesienia dodatkowych kosztów tylko wymogiem zachowania formy pisemnej. Sprowadzając do absurdu twoje stwierdzenia - to i na wysłanie maila ponosi się koszt (dostępu do internetu, co jak ktoś ma go "na kartę" lub wdzwania się 02020122?), nawet osobiste stawiennictwo w siedzibie firmy to też koszt (podróży między miastami lub chociażby nawet mieszkając w tym Krakowie - to jakieś paliwo/bilet komunikacji miejskiej/etc. ). Więc zawsze może znaleźć się ten ktoś, kto będzie się bulwersował, że musi ponieść jakiś koszt.
  11. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Cóż. To, że uzyskałeś kod od rejestratora-hurtownika niekoniecznie oznacza, że i z NASK czy bezpośrednio ICANN ci się tak uda. No... nie. Rejestratorzy muszą przestrzegać zapisów swojego porozumienia z NASK (tekst tego porozumienia jest obwarowany dość mocnym nda, nie sądzę żeby ktoś ci je udostępnił, bo paradoksalnie to większe kłopoty niż to authinfo); regulamin dotyczy abonenta domeny, który to zawiera umowę z NASK za pośrednictwem partnera. Co powoduje, że dalsze dywagacje w tej sprawie średni sens mają - ty możesz skarżyć się co najwyżej do NASKu na rejestratora a to NASK podejmie decyzję co zrobić z tym dalej. A tak jak napisałem wcześniej, praktyka jest taka, że za uzależnienie wydania kodu np. od zapłaty kary umownej NASK partnerów karcił, to za wytłumaczenie się niezweryfikowanym wg procedur abonentem (gdzie te procedury są u rejestratorów... jawne) już nie bardzo; z resztą - chcąc formalnie coś w NASKu załatwić też byś się tam musiał jakoś uwierzytelnić, że ty to ty. Z jednej strony żałujesz tego 8,50 za list, z drugiej grozisz prawnikami... I jak cię tu na serio traktować?
  12. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Mimo niezbyt wielkiej sympatii do praktyk tego krakowskiego operatora fakty są takie: Właścicielem to można być skrzynki jabłek albo worka kartofli. W przypadku takich bytów jak domeny występuje "abonent" domeny. Niby żadnej różnicy, a formalnie jest bardzo duża. Pojęcie "prawnie zobligowany" tu jest lekko na wyrost, bo nie ma jakichkolwiek *prawnych* uregulowań kodu authinfo. UOKiK też raczej niezbyt będzie ci w stanie pomóc, bo po 1) oni nie zajmują się rzalami i bulami od indywidualnych randomów; po 2) operator jest się w stanie tu wybronić, jeden z argumentów punkt niżej. Dla domen .pl możesz sobie pisać skargi do NASK. W odpowiedzi na nie takowy operator odpisze, że oczywiście on wydaje kod authinfo niezwłocznie po otrzymaniu wniosku od osoby uprawnionej przez abonenta. A że do czasu weryfikacji tożsamości to dla takiej firmy wniosek jakiegoś-internetowego-randoma, a nie abonenta, to przeprowadzają "dokładną" weryfikację, a ten jegomość to ogólnie nie chce współpracować w tej weryfikacji tylko zachowuje się jak pieniacz. I na koniec - na rynku jest miejsce i dla tych podmiotów które cenią sobie biurokrację i to że zrobienie tam czegoś jest masakrycznie trudne, jak też i miejsce dla tych, którzy podadzą go w rozmowie telefonicznej po podaniu nazwy firmy, nru nip i imienia i nazwiska prezesa. Co kto lubi
  13. kafi

    Opinie o OVH

    Trzeba po prostu czytać maile z powiadomieniami. Tam jest jasno zaznaczone, czy usługi wygasają czy odnowią się z automatu. Inna sprawa, że nie zawsze panel poprawnie zapisuje stan, czy to autoodnowienia czy umowy terminowej, (czasami bywa, że zmiana kończy się błąd-nieznany-błąd) no i wtedy bywa faktycznie zabawnie
  14. kafi

    Usługi firmy Cloudflare.com

  15. kafi

    Opinie o hosting.linux.pl

    A tymczasem… https://forum.pclab.pl/topic/1379198-zamknięcie-forum Też bolesne. Ale da się to zrobić w miarę cywilizowany sposób? Ano, jak się chce, to się da…
  16. kafi

    Opinie o hosting.linux.pl

    To narzekanie na grupę NetArt, że olaboga zabiera darmowe, robi się już trochę nudne. Bo nie jest to wcale ewenement w branży! Uruchamiając mały wehikuł czasu, zacznijmy od tego, co zrobiła Netia po zakupie polboxa? A no wycięła, zarówno skrzynki pocztowe @polbox.com czy @free.polbox.pl jak i darmowe aliasy web/mail w domenach w.pl i z.pl. I na dodatek te domeny chomikuje bezużytecznie aż po dziś dzień z tego co pamiętam, to też nieco znienacka. Idąc dalej - taki onet który uziemił webowy hosting friko.onet.pl/republika.pl też odcinając ludzi, nie tyle od zawartości (bo tę sobie można było oczywiście dość długi czas skopiować), co od ładnej domeny w którym się to wypozycjonowało. Podobnie Grupa WP ze swoimi strony.wp.pl czy później webpark.pl. Z innych wortalowych hostingów przykład nieco inny na totalny plus, ale dość ewenementowy - WASKO przejmujące hoga.pl - samego portalu się pozbyli, ale markę webserwer.pl wraz z domenami hg.pl i phg.pl (w których były strony użytkowników) przekazali zewnętrznej firmie. Która - uwaga - zaczęła za nie pobierać opłaty. A może ktoś pamięta coś takiego jak boo.pl ? Też go ze świecą teraz szukać. Uciekając nieco od samego weba - to np. warto przypomnieć losy freedns.sgh.waw.pl - czyli serwisu prowadzonego w infrastrukturze SGH na totalną gębę i zamkniętego też dość nagle (no, po lekkim wzburzeniu branży z miesięcznym okresem wypowiedzenia). Bliżej nowożytności mamy np. Ringier zamykający blog.pl - przez co zniknęło naprawdę sporo ciekawych stron, bo ich autorzy nie mieli wiedzy / nie chciało im się / nie było to opłacalne (bo to budowanie marki od zera) przenieść tego na jakąś własną domenę. Nawet sam wielki Google i Microsoft zrezygnowały z dostarczania darmowych kont we własnej domenie. Ale fakt faktem, oba te podmioty nie pozbawiły tej usługi tych, którzy ją mieli do zastosowań niekomercyjnych. Dużo o usługach darmowych. Ale i też płatne miały swoje incydenty. Pamiętacie dożywotnie vpsy w mintshost.pl? A zmieniając totalnie sektor. To pamiętacie czasopismo PLAY? Ono też wolało zarobić na sprzedaży domeny firmie telekomunikacyjnej. No ale za kilkumiesięcznego wczasu zmigrowało się na inną domenę (playpc.pl). I na koniec trochę prywatnych doświadczeń. Miałem sobie dawno temu takie ładne konto pocztowe, rozdawane przez administrację w domenie tego forum. Na przysłowiową "gębę", kto poprosił to dostał, bez jakichś ewidencji itp. No i w pewnym momencie właścicielowi znudziła się ta zabawa, poinformował o tym z rocznym wyprzedzeniem że to będzie działać as-is w tym czasie i tyle. Miałem też webowy hosting, którego techniczna domena była dość ładna i powiązana z telewizją. No i pewnego dnia właściciel napisał, że zamierza tę domenę sprzedać i że by wypadało się z niej wynieść. Ale bym powiedział z podejściem dość "partnerskim". I na koniec, za pomoc właścicielowi jednej z firm ze starego WHT dostałem tam takie testowe dożywotnie konto. Firma się sprzedała, konto zostało bez ostrzeżenia zablokowane no i musiałem się tłumaczyć mocno z niego, a żeby zgrać dane chociaż to... zapłacić cennikową cenę za rok. Jako, że tam nie było nic ciekawego, to po prostu ich olałem i tyle. Reasumując - jeśli rzeczy załatwia się na gębę (a w przypadku tych kont linux.pl zawartość tego komunikatu trochę o tym świadczy, skoro firma prosi o podanie danych do faktury którą ma wystawić) to trzeba liczyć się z tym, że w każdej chwili zdanie może się zmienić i takie rzeczy to bardziej do zabawy niż poważnego używania z tego powodu właśnie są. Natomiast co do pozostałych, to należy analizować warunki usługi, czy to płatnej czy darmowej i liczyć się z tym, że dostawca z sekcji "wypowiedzenie umowy" będzie mógł skorzystać, z różnych względów. I najlepiej tak zaprojektować architekturę, żeby jak najmniej być zależnym od jednego usługodawcy (np. nie korzystać z adresów usługodawcy tylko swojej domeny), a jeśli już nawet trzeba, to z przewidywalnym i wygodnym terminem wypowiedzenia usługi. W przypadku np. domen można też szukać takiego, który procedury transferowe opisze w regulaminie, który jest wiążący, a nie w wewnętrznych procedurach, które dowolnie mogą się zmieniać. Oczywiście, wszystkich przypadków pokryć się nie da i może się zdarzyć że po sprzedaży regulamin świadczenia usług zostanie zmieniony. Ale to temat na już nieco inną dyskusję...
  17. kafi

    Opinie o webh.pl

    To podejście niczym - kupiłem kawę z cukrem, to mogę całą cukiernicę przesypać do plecaka, bo przecież zapłaciłem za cukier; albo - wziąłem "dolewkę" w kfc i będę przelewał ją do pięciolitrowego baniaka. No... nie do końca. Oczywiście, twój projekt może być obliczeniową kopalnią i masz prawo chcieć go uruchomić. Tak samo jak i usługodawca ma prawo kształtować swoją ofertę tak, jak on chce i trzeba mu pozwolić ponosić straty finansowe za utraconych klientów. Nie dogadacie się w tych wzajemnych prawach - to też jest spoko; nie ma przymusu ani mieć na siłę klienta, a ni ustalać na siłę usługodawcy, czasem trzeba sobie powiedzieć - to nie usługa dla mnie - i to też jest spoko. Ale ze świadomością, że nie jest się pępkiem świata i to, że mi nie pasuje, to znaczy, że wszystkim tak samo też nie będzie pasować. Domyślam się, że (pomimo tego, że ty takich warunków nie akceptujesz) to jest rzesza ludzi, która zadowoli się taką współdzieloną mocą obliczeniową z delikatnymi ograniczeniami za ułamek ceny dedykowanej. I paradoksalnie będzie wdzięczna usługodawcy za uciszanie takich "głośnych sąsiadów", bo niestety, dzisiaj dostępne algorytmy przydziału CPU nie do końca nadal są w stanie totalnie ich odseparować (w końcu cpu jest tak czy siak wspólne) i takie katowanie pośrednio wpływa na wszystkich umieszczonych na tym samym hoście. No... zostawianie serwera dwa tygodnie bez jakiegokolwiek nadzoru czy zastępstwa jest łagodnie mówiąc bardzo nieodpowiedzialne i nie ma się czym tutaj chwalić. Ciekawy jestem, czy jak by ci jakiś urząd wysłał korespondencję którą byś zignorował, to by przyjął takie tłumaczenie Z resztą - poczekaj dopiero co będzie, jak NIS2 wejdzie.
  18. kafi

    Zapytanie o resellerkę

    No i finalnie ten ubóstwiany Pan Arkadiusz olał społeczności które w międzyczasie prowadził (forum, portal) i cichaczem biznes sprzedał, na dość niejasnych dla tych społeczności zasadach. No cód, miód i orzeszki normalnie. U większości dostawców, u których to będzie "bardziej opłacalne cenowo" to ta poczta będzie raczej tylko (pod względem ich polityki) dodatkiem do hostingu web. Takim, że jakoś tam działa. Bo wbrew pozorom kosztowo to utrzymywanie poczty na rozsądnym poziomie dla usługodawcy jest znacznie droższe, niż weba. Zaczynając od kosztów ludzkich - jak ktoś zadzwoni że coś nie działa, to w przypadku poczty jest tego znacznie większe prawdopodobieństwo; support szukający zagubionych maili we/wy też kosztuje. Plus mechanizmy analityczne chroniące przed utratą reputacji też na wodę nie pracują. I siłą rzeczy muszą być wliczone w koszt usługi.
  19. kafi

    Opinie o hosting.linux.pl

    Kij ma dwa końce; oprócz nabywcy który postępuje jak postępuje, jest jeszcze sprzedający ten biznes. I w mojej ocenie to właśnie do niego trzeba kierować główne pretensje i zarzuty o olewanie / sprzedanie / zdradzenie społeczności.
  20. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    Komendy EPP dają nieco szerszy zakres weryfikacji. Jeśli rejestr nie przyjmie żądania transferu, to odpowiada odpowiednim kodem powodu. Jeśli żądanie EPP zostanie przyjęte i zawiśnie, to może partnerskimi kanałami dowiedzieć się o co chodzi. Podzielisz się, w czym był problem?
  21. kafi

    Opinie o Atthost.pl

    To chyba pytania do rejestratora zlecającego transfer, on ma pełną wiedzę na temat procesu transferu
  22. kafi

    Opinie o hostido.pl

    Są tacy, którzy lubią gdy ich sprawy roztrząsa się publicznie i są tacy, którzy uważają to za niedopuszczalny brak profesjonalizmu. Miejsce na rynku jest i dla jednych i dla drugich. Hostido jak widać wybrało to, że kontaktuje się z realnymi uwierzytelnionymi klientami, a na zaczepki (przynajmniej publicznie) nie reagują. Oczywiście, nie każdemu może się to podobać, że BOK zamiast przeczesywać czeluście internetu oczekuje w jasno zdefiniowany sposób, no ale jeśli to tak bardzo przeszkadza, to po prostu trzeba zmienić usługodawcę
  23. Warto przeczytać całe zdanie definiujące kontekst, a nie wyciągać połowę bez kontekstu. Brzmi ono: Czyli tłumacząc - każdy posiadacz konta pocztowego ma możliwość korzystania z dysku online (coś a'la nextcloud) i udostępniania przez ten dysk plików do 1GB. Takie rozwiązanie, że jak chcesz wysłać duże załączniki pocztą, to zamiast przepychać je przez SMTP to umieść na dysku i we wiadomości prześlij link; no i wielkość pojedynczego pliku na tym dysku to max 1GB. Co nijak się ma do samej "strony www" i plików tam występujących
  24. No… nie. Do przychodów w wysokości 75% minimalnego wynagrodzenia może to podejść pod działalność nierejestrowaną. Tylko świadczenie usług w takiej formie to formalnie są umowy zlecenia i wymagają, żeby zlecający („kupujący vps”) od tego jeszcze zus odprowadził…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum, wyrażasz zgodę na: Warunki użytkowania, Regulamin, Polityka prywatności.

Proszę nie wysyłać wiadomości na ten adres e-mail: [email protected]