Skocz do zawartości

kafi

Donatorzy
  • Postów

    147
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Treść opublikowana przez kafi

  1. kafi

    Opinie o nazwa.pl

    Jak to mówią, kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Bo czy prezentując ten raport to komunikacyjnie nie przedstawialiście, że u konkurencji w momencie awarii kilka osób zadzwoni i infolinia się zapcha, a u was cud-miód-i-orzeszki bo połączenie nastąpi natychmiast? Realia to jak widać weryfikują, że to tylko propagandowy bullshit, bo jak wystąpią rzeczywiste problemy, to i tu i tam z natychmiastowym dodzwonieniem się będzie problem. A w trybie standby to realne obsłużenie ruchu przez BOK dowolnej firmy będzie w satysfakcjonującym czasie (bo tak pozostałe firmy też skalują pracę boku).
  2. kafi

    Opinie o nazwa.pl

    Jak zwykle dużo słów ale totalnie nie na temat. Ani w sprawie tego, co tam rzeczywiście było (jak by nie patrzeć to forum techniczne i warto będąc tu się uczyć na błędach) ani odnośnie czasu oczekiwania na połączenie. Scenariusze się wydają trzy, równie mało prawdopodobne, no ale tak to jest z teoriami spiskowymi - albo te badania infolinii były wykonywane nierzetelnie (i znając wcześniej czas i metodologię badań można było na chwilę dodać załogę aby te testy obsłużyć), albo też owe kilka procent klientów zapchało infolinię (co też pokazuje, że wyniki tych testów są bardzo syntetyczne i ładnie wyglądają tylko w raportowym papierze, a jak co do czego przyjdzie, to jest efektywnie jak u innej konkurencji albo i gorzej) albo… to nie było *kilka procent* klientów.
  3. kafi

    Opinie o nazwa.pl

    A tymczasem… https://facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0fZyrZzF8w7JK76NrsdC3qVg3VQB1qoU8WePoXn44kCBWwx2TMXr1LHL9JA5Qmax1l&id=100063820043026 Czas reakcji na faceticketa bardzo dobry, tylko rzetelność tej odpowiedzi mniej dobra (bo niby tylko w zew. klientach pocztowych, ale w rzeczywistości niby webmail też miał problem). Sama wiadomość o 10-minutowym oczekiwaniu na konsultanta i to podobno nieudanym też dziwnie wygląda przy szumnych deklaracjach potwierdzonych (rzekomo) niezależnymi testami, że połączenia w mig są odbierane, nietocoukonkurencji Można liczyć tu na jakiś bardziej konkretny komentarz co tam się rzeczywiście zadziało?
  4. To raczej jest oczywiste, że autorem opinii jest osoba, która ją pisze; dość rzadko zdarzają się w przyrodzie opinie grupowe z maskowaniem kto dokładnie jest recenzentem. Pytanie tylko, czy ta osoba ma jakieś bezpośrednie lub pośrednie związki z podmiotem, którego dotyczy ta opinia; oraz czy bezpośrednio lub pośrednio ta oceniana firma taką opinię zleca i/lub na nią jakoś pośrednio lub bezpośrednio wpływa.
  5. Zarzut manipulowania opiniami to bardzo poważne oskarżenie, jeśli bezpodstawne - to czyn nieuczciwej konkurencji. Zatem jeśli firma ma łatkę takiej, której jakakolwiek krytyka kończy się pozwem (z jakiegoś powodu ta łatka została przyszyta), a na rzecz o którą pozwać i to wygrać wbrew pozorom (mając czyste ręce) można bardzo łatwo niezbyt reaguje, to samo przez siebie prowokuje do szukania sensacji
  6. Dość dziwne tłumaczenie. Patrząc historycznie, to nazwa.pl raczej nie miała problemu z prawnym egzekwowaniem takowych zagrywek i wysyłała te wręcz legendarne w internecie pozwy. Trustpilot to firma duńska, dość mocno osiągalna, nie powinno to być chyba problemem
  7. To zdanie jest zakręcone, to fakt. Ale znaczy ono, że naszybszy (w tym teście) vps z nazwa jest 3x szybszy od najwolniejszego (w tym teście) vpsa konkurencji.
  8. Tu raczej do doczepienia się jest bardziej to 50 zł / rok, które powinno brzmieć "50 złotych za pierwszy rok", bo ta konfiguracja (hosting, cdn, kompresja obrazków i 2fa poczty) jest nie do dostania za 50 zł poza pierwszym rokiem. Chyba, że się mylę, ale to z chęcią wtedy wezmę to hurtem na 10 lat na część prywatnych zabawek Mierząc szybkość jako czas generowania strony sztucznego benchmarku - to tak, trzeba przyznać, że po moich testach u różnych usługodawców, czy to hostingowych czy nawet chmurowych, to są tacy, którzy co najwyżej dorównują nazwie, natomiast u żadnego usługodawcy (włącznie z chmurzastymi instancjami high-cpu-performance) pobić tego czasu się nie udało. Tylko... co z tego? Szybkość jest oczywiście dostępna i benchmark ją pokaże. Ale tak wyśrubowane parametry bezpieczeństwa i różne haczyki powodują, że to tylko iluzja, bo w normalnych zastosowaniach nic tego cpu nie będzie w stanie realnie wykorzystać na tym poziomie, bo zostanie to ścięte przez różne poboczne limity lub regulaminy. Porównując - najszybszym samochodem na świecie możemy uznać Bugatti Chirona Super Sport. Ale tę szybkość, to wykorzystać można jedynie do licytowania się i chwalenia się, że jeździ się najszybszym autem, a nie w jakichś realnych zastosowaniach. Wyobraźmy sobie korporację taksówkarską, która reklamuje się, że ma flotę złożoną z takich samochodów. Ale żeby nie było tak różowo, to korporacja zdefiniowała parę "parametrów bezpieczeństwa". Przykładowo - jechać może tylko jedna osoba; osoba może ważyć maksymalnie 100kg i mieścić się w jednym kubełkowym fotelu nie wystając za jego obrys; jako bagaż może mieć co najwyżej saszetkę czy małą damską kopertówkę - za więcej trzeba dopłacić; dodatkowo jak się chce mieć więcej miejsca na nogi (aka - kierowca odsunie mocniej przedni fotel) kolejna dopłata. Czy jazda taką taksówką spowoduje, że korzystający z niej klient najszybciej dojedzie do celu? Niekoniecznie. Czasem wyjdzie, że wzięcie nieco wolniejszego czy nieco gorzej klasy auta wcale nie spowoduje, że jakoś znacząco wolniej dojedzie się do celu, a będzie miało w ogólnym rozrachunku dodatkowe zalety. Np. to, że będzie się dało pojechać na współkę ze znajomymi albo przy większej tuszy w spokoju zająć dwa miejsca, kierowca przymknie oko na posiadany spory bagaż, czy po prostu ekonomicznie - będzie taniej.
  9. Żadne DC nie zaoferuje ci internetu w formie "access" z takim wolumenem ruchu. Po prostu zapewnią ci miejsce na sprzęt, prąd do niego i peeringowe łączniki do poszczególnych operatorów internetowych. I to z nimi zawierasz umowy na throughput. Jak będzie cię stać na wykupienie u nich n*100Gbit/s ciągłego ruchu, to ci taki dostarczą. Jak nie, a taki potężny ruch przyjdzie, to będą się bronić; na początek policerem obcinającym ponadnormatywny ruch na porcie, a jak będzie go dłużej zbyt dużo, to zerwą peering (efektywnie - przestaną rozgłaszać, że przez nich dostępna jest twoja adresacja). Musisz pamiętać, że zasadniczo analiza i limitowanie ruchu "kosztują" i póki obsługa dużego ruchu nie generuje to kosztów albo nie ścina zysków, to (z technicznego punktu widzenia) nikt nie będzie w tej materii nadgorliwy.
  10. To akurat jest bardzo prosto wyjaśnialne. Być może osoba, która pisze, jest tylko technicznym / outsourcowanym partnerem zajmującym się "stroną", podczas gdy abonentem usługi jest ktoś zupełnie inny. Żeby takie dane podawać w takim przypadku, to wypadało by mieć zgodę tego abonenta. A tak to po prostu "zanonimizowane" story ze współpracy To, że nie masz takich informacji (przy tej skali firmy) wcale nie oznacza, że takie coś się gdzieś nie pojawiło. No chyba, że kultywujecie micromanagement na poziomie znajomości każdego pojedynczego ticketa przez kierownictwo bok. Niby można. Ale. Dla osób siedzących "w branży" to jest, stety czy niestety, tak, że większość ma swoich ulubieńców z którymi im się dobrze współpracuje. No i wtedy jeśli dostają zlecenie u innego providera, to zamiast babrać się i wyjaśniać coś z supportem dostawcy, to po prostu końcowemu klientowi proponują zmianę na TegoSwojegoUlubionego, u którego z pewnością będzie działać, a nie to co tu. A klient końcowy, jako, że zazwyczaj "się nie zna" no to w to idzie. Inna sprawa jest taka, że przy dużych usługodawcach nie ma od razu połączenia z osobą techniczną, co niektórych irytuje, że muszą tracić na mówienie do konsultanta sprawy, on łaskawie przełączy gdzieś wyżej i wtedy znowu trzeba od początku mówić o co chodzi. Zasobożerność i długogenerowalność stron www to temat rzeka. Mierzenie tylko jednego parametru, jakim jest ta szybkość generowania stron, to takie sobie jest... Oczywiście, jest to dość mocno mierzalne i marketingowo fajnie się porównuje. Ale wcale to nie musi wpływać na całkowity współczynnik jakości. Bo co z tego, że mi się odpowiedź wygeneruje w 0,01s. skoro co druga to będzie błąd 503/509 o przekroczeniu dostępnych zasobów? Czasem korzystniejsze będzie poczekanie do nawet tej 1s. ale z pełną poprawną obsługą wszystkich przychodzących żądań.
  11. Internal Cloud z flavorem High CPU: a ze standardowym generic flavorem:
  12. kafi

    Pomoc w wybraniu serwera

    Tak chyba nie do końca. Usługodawca dostając wiarygodną informację o nielegalnym rozpowszechnianiu ma prawo zareagować, inaczej sam naraża się na odpowiedzialność. Kwestia tylko co to jest wiarygodna wiadomość. Bo jeśli przyjdzie info od kancelarii mającej pełnomocnictwo Microsoftu, że na serwerze masz pliki chronione/dające dostęp do chronionych np. Windows i z grubsza wygląda, że mają rację (bo rzeczywiście, czy to strona, czy zgrubnie plik wygląda faktycznie na tego Windowsa a nie zdjęcie bukietu kwiatków) to wygląda to wiarygodnie; jeśli napisze Kowalski, że to jego obrazek bez podawania jakichś dowodów, to nie musi być wiarygodna informacja. Polecam poczytać sobie jeden z wyroków SN podsumowujący takowe, co prawda dotyczy to plików audiowizualnych, ale przy innych cyfrowych dziełach stanowisko będzie dość podobne: http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/orzeczenia3/ii cskp 3-22.pdf
  13. kafi

    Opinie o Seohost.pl

    Zatem ten element oferty czy reklamy wprowadza jawnie w błąd. Wyrażenie "ta sama cena po roku" oznacza, nie mniej, nie więcej, tylko tyle, że po roku od zamówienia zapłacę dokładnie tyle samo. Zauważ, że nikt nie ma pretensji do podwyżek cen, jako takich, bo one są zrozumiałe i macie do nich pełne prawo. Ale zapewniając klienta, że za rok zapłaci tyle samo, podczas gdy zapłaci więcej, może jak najbardziej frustrować i powodować utratę zaufania do firmy, która za nic ma składane obietnice. Tym bardziej, że na zwróconą na to uwagę reagujecie dość agresywnie: A tu po prostu może wystarczy przestać w komunikacji stosować obietnic bez pokrycia? Na moje oko by wystarczyło po prostu usunąć to hasło o tych samych cenach ze strony i napisać komunikat- przez długi czas obiecywaliśmy brak podwyżek; podwyżki są niestety nieuniknione - więc dla osłody najbliższe odnowienie będziesz Kliencie mieć po starej cenie, ale kolejne już zgodnie z cennikiem na stronie.
  14. Cytując stonę a dalej już To w końcu korzystając z Authenticatora to jest całkowicie za darmo, czy za 200 zł netto rocznie?
  15. kafi

    Opinie o OVH

    NASK bez problemu dopuszcza renew z podaniem okresu 1-10 lat i nie spotkałem się z tym, żeby to kiedykolwiek było problematyczne... Szkopuł w tym, że trzeba zrobić to jednym zapytaniem EPP bo każde następne odnowienie do końca roku kalendarzowego będzie faktycznie rzucać błąd.
  16. Może i tak. Ale finalnie to twoim (jako usługodawcy) problemem będzie udowodnienie mu, że to on je usunął i w jaki sposób. Bo on zgłosi ci jedynie tyle, że w programie pocztowym zniknęły wszystkie maile Poza tym, to tu dochodzimy jeszcze do innych ciekawych rzeczy jak np. tajemnica korespondencji itp. (ja przykładowo będąc w roli szefa firmy bym nie chciał, aby pracownik techniczny czytał moje maile bez jakiegokolwiek uwierzytelnienia czy chociażby logowania że je przeczytał ) i integralność danych (czy ten mail to rzeczywiście był wysłany, czy technik podrzucił coś do maildira).
  17. Najlepiej będzie, jak po prostu podasz tu nazwy tych domen, to sprawdzi się o co chodzi, inaczej to tylko wróżenie z fusów. dnssec wymaga wprowadzenia przez rejestratora domen klucza wygenerowanego przez dostawcę dns. Jeśli w tym przypadku ustawione są DNSy ovh (i tam przekierowanie na hosting rekordami A) to będzie to z grubsza działać. Jeśli została zmieniona delegacja na hosting i nie zostały wprowadzone nowe klucze od dnssec dostawcy hostingowego lub dnssec nie został wyłączony całkowicie, to wtedy taka domena będzie działać wybiórczo - u tych, którzy nie sprawdzają podpisów dnssec.
  18. Mam wrażenie, że ja o gruszce, ty o pietruszce Fajne marketingowe przedstawienie oferty (całkiem fajnej), ale nijak nie odnosi się do (mam wrażenie dość celowego) moim zdaniem niedopowiedzianego przedstawienia składników wpływających na rzeczywistą opłatę za usługę.
  19. Ja to rozumiem. Ale tylko dlatego, że widząc takiego cukiereczka i mając techniczne obycie zacząłem szukać dokładnego cennika i dokładnych zasad rozliczeń (stąd pytanie o cpu). Obstawiam, że przeciętny Kowalski zrozumie ten przekaz tak, jak napisałem - "mam dodaną stronę, to za 10gr/h mogę hulać ile wlezie; usunę ją, to nie płacę tych 10 gr."
  20. Rozumiem, całkiem ciekawe i dość uczciwe podejście do rozliczania tych dodatkowych zasobów... ... ale już do komunikacji i przedstawiania tej oferty nie. Takowy widok sugeruje dość mocno, że płaci się jedynie za czas działania danej strony (w godzinach) i w ramach tej opłaty 10gr/h hulaj dusza w ramach tych pokazanych parametrów. Uczciwe by było napisanie stawek cennikowych w tej tabelce (że bez limitu, ale dopłacasz xx za pojemność, xx za transfer czy xx za procesor). No cóż, znaczki pocztowe do wysyłania listów zwykłych kosztują i jakoś nikogo to nie dziwi
  21. Co to znaczy "użycie procesora"? Czy to opłata za jakąkolwiek jego aktywność w ciągu zegarowej godziny, czy też może za zużycie każdego 1GHz w ciągu godziny, czy też może mierzony jest dosłowny cpu-busy-time w ciągu 24h i na koniec dnia zaokrąglony do pełnych godzin? Jedna inna pozycja jest też wg mnie ciekawa. "Obsługa poczty wychodzącej", Ciekawy jestem, czy i kiedy branża pójdzie za tym w swoich usługach
  22. Galera to nie jest synchronizacja „w tle”, tu każda aktualizacja jest propagowana na wszystkie węzły klastra i dopiero wtedy potwierdzana klientowi (czasem kończąc się komunikatem o konieczności restartu transakcji). Przy rozłożeniu jej geograficznie i dobrych łączach będzie działać dość stabilnie, ale koszmarnie wolno. Ja miałem z wydajnością tego nawet problem przy serwerach w różnych dc w ramach francuskiego ovh, flow control mocno przymulał całość.
  23. kafi

    Opinie o webh.pl

    Obawiam się, że nie znajdziesz takiego usługodawcy pocztowego, który *każdą* wiadomość uznaną przez niego jako spam będzie przyjmował i zapisywał. Pytanie, co oznaczają jasne zasady. Heurystyka bayesowska czy inne spamowe AI to wybitnie niejasne zasady - nijak nie pozwolą ci stwierdzić konkretnie dlaczego ta konkretna wiadomość jest spamem, co najwyżej ulubione "bo była podobna do innych takich uznawanych jako spam" - co tak naprawdę nic nie mówi. Nawiązując trochę do wątku - to dla mnie wyrażenie to raczej żartobliwe określenie, że w skrzynce @Pawel_15 ma dokładnie to, czego potrzebuje i nie musi ani niechcianych wiadomości oglądać w inboxie, ani też szukać zagubionych wartościowych wiadomości po folderze ze spamem i niezbyt go te technikalia interesują.
  24. kafi

    Opinie o progreso.pl

    Tylko... czy ty jesteś potencjalnym klientem, czy szukasz tylko powodu do zaczepki, żeby sobie publicznie "pojeździć" po jakiejś losowej firmie? Bo wiesz, Progreso na stronie ma podany nr telefonu, gdyby ci rzeczywiście zależało na odpowiedzi rozwiewającej twoje wątpliwości (a nie benchmarku obsługiwania jaśnie panicza) to z pewnością w trakcie rozmowy tel. by ci ktoś na to odpowiedział
  25. kafi

    Opinie o nazwa.pl

    Zgadza się, każda firma ma prawo ustalać ofertę według siebie i niezależnie od innych firm. Tylko tyle, że wtedy to powinna jasno napisać o tym, że to po prostu biznesowe strzyżenie owiec, a nie wymigiwać się tym, że to uwarunkowania techniczne. Widać to jest chociażby po tym DKIM dla domen, które z "technicznie się nie da" zbiło się w tej dyskusji do bycia "najprostszym sposobem" Za takie stwierdzenia powinien się zająć wami UOKiK. Bo nie, firma którą reprezentujesz nie jest jedyną wymieniającą ruch bezpośrednio z wieloma dostawcami Internetu w naszym kraju
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum, wyrażasz zgodę na: Warunki użytkowania, Regulamin, Polityka prywatności.

Proszę nie wysyłać wiadomości na ten adres e-mail: [email protected]