Skocz do zawartości

Adam Szendzielorz

Donatorzy
  • Postów

    187
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Treść opublikowana przez Adam Szendzielorz

  1. Deduplikacja na środowiskach produkcyjnych, przynajmniej w przypadku ZFS on Linux jest mocno niewskazana (choć szczególnie w shared hostingu mogłaby uwolnić sporo miejsca Ale jest po prostu zbyt mocno zasobożerna Raid-z, dynamiczne powiększanie/pomniejszanie pooli - szczególnie na maszynie backupowej jest bardzo przydatne (my na backupie używamy zestawów maszyn z 18 dyskami i spokojnie można sobie dokładać kolejne w miarę wykorzystania). Resilvering po wymianie uszkodzonego dysku trochę trwa ale da się przeżyć - przy dysku 2TB - około 48h. Ja ogólnie - polecam, co do stabilności - nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. ZFS działa u nas już na wszystkim, choć migrację ext4 -> ZFS robiliśmy przy okazji wymiany dysków SAS -> SSD, więc do końca nie mam porównania jak zachowywałby się ZFS w obciążonym środowisku produkcyjnym na SASach
  2. Używam produkcyjnie ZFSa (zfs on linux) na wielu maszynach od ok dwóch-trzech lat. Rzeczywiście ma wady i zalety - przy dużej ilości poolów tworzenie snapshotów długo trwa. Długo trwa też odmontowanie wszystkiego przy konieczności np. restartu maszyny (przy ~600 poolach trwa to ok 40 minut sic!). Za to ma sporo zalet - wiadomo - snapshoty, synchronizacja snapów po sieci (na serwer backupowy) ale też chociażby brak konieczności sprawdzania konsystencji filesystemu przed jego zamontowaniem, co przy ext4, partycji 2TB z kilkunastoma milionami plików potrafi trwać 40 minut Wydajnościowo jest nieźle, choć zapis dużej liczby małych plików jest niestety znacznie wolniejszy niż ext4. No i potrzebuje duuużo RAMu, inaczej potrafi "czkać"
  3. Więcej, bo nikt nie powiedział, że musimy uwzględniać w top100 tylko polskie domeny Ten temat też trzeba przedyskutować. google potrafi to i my sobie poradzimy ;-) Pozatym moim zdaniem każda licząca się firma nie powinna robić problemu z przekazywaniem aktualnej listy utrzymywanych przez nią domen (moje Progreso np. robiło to przez cały czas dla WHT).
  4. Aleście się zakręcili :-) Podsumujmy: 1. Tak - tylko NASK ma pełną listę domen 2. NASK nam nie da tej listy 3. Czy to oznacza, że w ogóle mamy temat porzucić? Nie - po prostu trzeba znaleźć sposób aby lista była możliwie najdokładniejsza (czyli crawlery, zgłoszenia od firm). Masz jakiś pomysł na punkt 3 poza przekazaniem tego do NASKu? Jeżeli tak, to pisz
  5. Mamy ostatnio wysyp zapytań o hosting poczty. Kiedyś to rzeczywiście był tylko dodatek do strony. Dziś to się odwróciło - poczta jest ważniejsza, a strony to tylko dodatek (część firm w ogóle rezygnuje z typowych stron - mają swoje fanpejdże na FB i to im wystarcza Ostatnie zapytanie ofertowe miałem na hosting poczty... 5TB. Kilkadziesiąt skrzynek pocztowych tylko jednej firmy. Co do problematyczności - specjalnej nie ma, dobry keszowany serwer IMAP i problemu nie ma Przy dużych skrzynkach wskazane szybkie I/O (SSD).
  6. A ja odpowiem z pozycji hostera. W ostatnich latach najdroższym elementem hostingu jest... support. Dlaczego? Zarobki w IT poszły mocno w górę. Sprzęt jest coraz szybszy (na jednej maszynie kosztującej XXX PLN dziś można utrzymać 3-5 razy więcej klientów niż np. 10 lat temu na proporcjonalnie kosztującym wtedy serwerze - mimo, że technologie, skrypty i ogólna "zasobożerność" (np. bardzo duże skrzynki IMAPowe) też poszły mocno do przodu (dziś każdy czyta pocztę z telefonu, tabletu, komputera jednocześnie). Łącza mimo wszystko - tanieją. Dlatego zasoby ludzkie w firmie hostingowej okazują się moim zdaniem najdroższe i wpływają mocno na cenę usługi Support to jedna z najdroższych ale i najważniejszych rzeczy w hostingu. Bo awarię i problemy się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać każdej firmie. A to właśnie support je rozwiązuje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum, wyrażasz zgodę na: Warunki użytkowania, Regulamin, Polityka prywatności.

Proszę nie wysyłać wiadomości na ten adres e-mail: [email protected]