1. Jeszcze nie widziałem zasilacza który ma 100% wydajności. Nawet jak kupisz super dobry zasilacz to będzie on miał 94-95% wydajności. Co więcej, wydajność nie jest taka sama przy każdym obciążeniu. Przeważnie najbardziej wydajny jest w okolicy połowy maksymalnego obciążenia.
Na przykład, masz zasilacz 1000W(to jest moc mierzona na wejściu, czyli z gniazdka). Montujesz go w komputerze z i3, 4GB RAMu, bez zewnętrznej grafiki i jakiś tam SSD. Przy bardzo dużym obciążeniu ten komputer będzie brał 70-80W. Zwróć uwagę, że zasilacz 1000W przy takim obciążeniu będzie miał bardzo słabą wydajność - nawet w okolicach 70%. Czyli faktyczna moc na gniazdku wyniosłaby 100-114W. Stąd wniosek, że lepiej dobrać mniejszy zasilacz do takiej konfiguracji.
2. Jeszcze inną sprawą jest to co napisali przedmówcy. Bierz tylko markowe zasilacze, nawet nie ze względu na pobór prądu ale bezpieczeństwo pracy. Dobre zasilacze mają lepiej zaprojektowane układy, które lepiej chronią przed niestabilnym napięciem, czy nagłymi skokami napięcia.
3. Dobre zasilacze mają certyfikat 80Plus i przeważnie są dosyć ciężkie.
Co do samego mierzenia to nie potrzebujesz zasilacz tylko sztucznie obciążenie, np. https://www.bkprecision.com/products/dc-electronic-loads/8512-600-w-500-v-programmable-dc-electronic-load.html
Ceny są z kosmosu więc nie wiem czy to będzie Ci opłacać, a jeden nie wystarczy. Bo bez sensu jest mierzenie tylko 12V cz 5V. Powinno się mierzyć oba w tym samym czasie.
Można byłoby to również zmierzyć podłączając oporniki dużej mocy i parę mierników, ale to będzie ani dokładne ani tanie. Cena parę razy większa niż dobry zasilacz.