st220
Użytkownicy-
Postów
67 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez st220
-
Podsumuje te dwie wypowiedzi razem. Rynek hostingowy ogólnoświatowy czyli polski też uparł się na jedno rozwiązanie o którym pisałam wcześniej. Wordpress do wszystkiego. To nie tak działa. Wordpressa to można użyć do mega prostych rozwiązań, dochodzą skomplikowane problemy i zaczyna się rzeźba. Zacznijmy od tego czym jest to spowodowane? Na rynku pojawiła się cała masa frontasiów po bootcampach, kursach i innych cudownych szkołach od 0 do 15k developera, który tak na dobrą sprawę nie potrafią nic. Wyklika taki front do wordpressa i elo czas na csa (nie mylić z cssem). Ich znajomość backendu jest żadna, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach znający się na programowaniu nie zrobi tego w javascript. Kolejna sprawa dlaczego też wordpress? Bo są oczywiście bardziej rozbudowane frameworki w php które można użyć tylko jest jeden drobny problem. Przykład z życia wzięty klient ma CRM, który mu "muli" oczywiście autor ma w nosie support tego co wytworzył i szuka firmy która mu pomoże. Przy okazji żeby pomóc bo firma hostingowa dolicza za stare oprogramowanie. Strona stojąca na symfony z bazą postgresql. Robiąc środowisko developerskie aby taką stronę poprawić i używamy tagów latest tworzy się problem, bo takiej strony nie ma gdzie później umieścić. Dlaczego zapytacie? Otóż tylko jedna firma na polskim rynku hostingowym, czyli ta u której obecnie się ten crm znajduje obsługuje prawie najwyższe zalecane wersje softu dla tego framework. Nieobsługuje tylko najnowszej wersji postgresql 15. Nikt nie spełnia pełnych wymagań, więc są 2 opcje albo zagraniczny dostawca lub dedykowane rozwiązanie. Ciąg dalszy dlaczego tylko wsparcie php jest złe. Widać po prostu że rynek hostingowy od ponad 10 lat śpi. Aktualnym trendem są mikroserwisy. Tu jest frontend a tam jest jakieś api które komunikuje się z backendem i bazą danych gdzie indziej. Często te frontendy mogą być mega proste i mega lekkie, bo przecież komunikacja odbywa się z czymś innym gdzie indziej. Dochodzi więc do sytuacji że może być on napisany w czymkolwiek i wystawiony gdziekolwiek, nawet na hostingu współdzielonym tylko jest jeden problem hostingi obsługują tylko php, więc lądują takie strony w cloud na rozwiązaniu serverless. Chcecie przykład? Zobaczcie jak większość stron restauracji obecnie wygląda i gdzie stoją. Podsumowując jak pisałam prawie 2 miesiące temu hosting obecnie nadaje się tylko dla małych biznesów potrzebujących co najwyżej wizytówkę na wordpress czy mały sklep, lekko większy biznes odchodzi od tych rozwiązań i idzie w dedykowane rozwiązania. Póki co ten trend będzie się utrzymywał.
-
Głównie za tworzenie sztucznych artykułów aby napędzić sprzedaż szkoleń z "cyberbezpieczeństwa".
-
Miałam poruszyć ten wątek używania wordpressa do wszystkiego, ale stwierdziłam że skoro poruszony został wątek o innych językach to mogę sobie to darować. Widzę jak mocno rynek hostingowy nie ma pojęcia o webdev, a nawet o podejściu do klientów. Pchanie wordpressa do wszystkiego nie jest żadnym rozwiązaniem. Dodatkowo to trend światowy z powodu wykorzystania tanich klepaczy z Azji i podejściu jak w memie poniżej: Webdev AD2022 tak nie działa. Z jednej strony mamy polskich rekinów biznesu JDG którzy potrzebują prostej wizytówki gdzie czasem nawet strona na FB wystarcza. Takim klientom wystarczy generator czy kreator stron internetowych dostarczony przez usługodawce hostingu tylko takich na tym rynku właściwie nie ma. Osoba prowadząca JDG nie zapłaci 2000 czy 5000 złotych agencji czy firmie za zrobienie prostej wizytówki. Drugą stroną współczesnego webdev jest to że backend stoi gdzie indziej AWS, Azure, piwnica klienta. Wymaga to jedynie frontendu wystawionego gdzieś. Przy czym zrobienie takiego rozwiązania w php jest po prostu nie opłacalne. Marki globalne to rozumieją, a w Polsce jak w lesie.
-
Daje 2 lata i rynek zrobi fikołek. Tak jak napisałam wcześniej hosting w Polsce zatrzymał się w 2010 roku, z resztą jest to ten sam rok kiedy 1und1 weszło na polski rynek. Rynek na tyle wtedy chłonny że co promocja w ovh na dedyki powstawały krzak hosty z kontami za parę złotych aby za parę miesięcy paść. Koszty to jest największy problem tego rynku, część usług jest za tania a inna za droga, więc zaczyna się przerzucanie kosztów operacyjnych na klientów w postaci wyższych opłat za inne usługi jak domeny. Jakoś trzeba to odbić nikt nie będzie dopłacał do interesuje. 90% rynku jest martwe z powodu że większość korzysta z tego samego stacku technologicznego: cloudlinux + cpanel / directadmin + litespeed webserver + mysql (mariadb) + php. Część firm obciąża kosztami za korzystanie ze starszych wersji php, bo przecież po co wymieniać olej w samochodzie przecież jeździ. To jest dobre podejście. Moim ulubionym określeniem jest litespeed server jest szybszy. Nie jest. Ma moduł cache aby przykryć overbooking / overselling. Strona wolno działa? Kliencie włącz redis i memcached. To nie jest rozwiązanie problemu. Mamy prawie 2023 a polski rynek jest nadal skupiony wokół php i mysql. Czasy się zmieniły są inne języki i rozwiązania. Ile firm obsługuje python dla rozwiązań django / flask? Poniżej 5. Ile firm obsługuje postgresql? Poniżej 5. Ile firm obsługuje ruby? 2 Ile firm obsługuje golang? 2, ale tylko jedna oficjalnie. Ile firm obsługuje java? Nie mylić z javascript. Dwie. Ile firm obsługuje mongodb? Kilka. Teraz dochodzimy że trzeba iść w rozwiązanie selfhosted na vps czy cloud np. aws ec2. Tutaj porównując usługi vps z Niemiec z tymi z Polski też jest przepaść. Tak można w nieskończoność wymieniać problemy tego rynku. EOT
-
W dokumentacji jest jak zrobić własne tłumaczenie, tworzenie biznesu wymaga czasem zaangażowania a nie wszystko na gotowe.
-
Jakby kolega chodź trochę pomyślał dlaczego tak było i z jakiego powodu tak samo ebay nie wypalił. To by skończył tą bezsensowną dyskusje. Hosting w Polsce jest martwy i tylko poczta go trzyma. Strony o oparte o LAMP są przeżytkiem, czas się w końcu obudzić z tego snu.
-
Sugeruje spojrzeć na ilość domen .nl i .cz, to tylko oddaje jak słabe jest polskie rozszerzenie. Koleżanka jak już. Chodziło mi o wejście nowego gracza a nie zakup istniejących firm na rynku albo zmianę rezydencji podatkowej.
-
Przede wszystkim trzeba wiedzieć do czego ten serwer ma być. Czy do obróbki big data czy do serwera minecraft w piwnicy. Aktualnie to jest tylko gdybanie
-
Za chwilę liczba aktywnych domen pl dobije do podobnej liczby. W zestawieniu nask widać spadki, rok zakończy się ze znacznym spadkiem w porównaniu do poprzedniego. Realnie 2020 rok pokazał ile jest aktywnych domen. Uważam że przyszły rok przyniesie zmniejszenie ilości do tej sprzed 10 lat, a kolejny o jeszcze parę lat. Domena pl jest martwa w porównaniu do innych rozszerzeń krajowych w najbliższym regionie. Przyczyny są co najmniej dwa: 1. Trzymanie dużej ilości nazw przez seowców, handlarzy domen którzy chyba liczą na cud przy sprzedaży. Tylko jak ktoś chce kupić w sensownej kwocie to kończy się to fiaskiem. Wtedy wybierane jest inne rozszerzenie, a oni czekają dalej na złoty strzał. 2. Polityka większości pośredników w rejestracji na rynku. Tego nie trzeba opisywać. Branża hostingowo-domenowa na Wisłą zatrzymała się w 2010. Będzie tak gnić w tym stanie aż przyjdzie jakiś podmiot z zagranicy i pozamiata 90% rynku. Wtedy będzie kwik i wielki ból tylnej części ciała.
-
Przy takim budżecie to wybór jest jak pomiędzy małym fiatem a mercedesem. Drugą sprawą jest że ten serwer musi być gdzieś fizycznie ulokowany
-
Cyberpudelek ma większe zasięgi, ale owszem na pozostałych merytoryka jest lepsza.
-
Dobra usługa to taka gdzie pamięta się tylko o płatnościach, gdzie koszt usługi jest stabilny w kolejnych cyklach rozliczeniowych. Jak usługa jest niestabilna w użytkowaniu, ma zmienną cene, dodane rzeczy które są nie potrzebne jest to zła usługa.
-
Z punktu bezpieczeństwa to jest dramat. Można realnie powiązać niektóre adresy IP z adresami mailowymi danych firm. To są ich prawdziwi klienci, którzy błędnie się logują. Zamiast wysyłać im powiadomienia to walą do ogólnej bazy. Po prostu słabe. Może czas zainteresować np. niebezpiecznik.pl.
-
Nie, nie. Większość firm potrzebuje działających usług a nie wodotrysków. Dobre usługi się same sprzedają nie potrzebują nachalnego marketingu. Uważam że wasz hosting jest zbyt tani, cena podstawowej usługi powinna być wyższa niż później nadrabianie tego dodatkami których nikt nie potrzebuje. Pomijam fakt że macie właściwie najdroższe domeny na rynku, przez te właśnie dodatki. Szanuje za zmuszanie do płacenia klientów za stare wersje php i baz danych, może niektórym klientom da to do myślenia. W ostatnim czasie stabilność usług też pozostawia wiele do życzenia, jak np. leżący w godzinach porannych webmail. Chociażby 2 dni temu.
-
W ostatnim czasie zgłasza się w celu optymalizacji do naszej agencji klienci tego usługodawcy którym bardzo źle działają kilku produktowe sklepy oparte o woocommerce. W wielu przypadkach te strony nie są duże, owszem można włączyć cache aby przyspieszyć działanie ale to tylko pudrowanie a nie rozwiązanie problemu. Sklepy te działają na prawdę tragicznie. Co prawda do pewnego operatora im jeszcze daleko ale o tym kiedy indziej. Bardzo podobne strony na przykład u samozwańczego lidera branży działają fantastycznie, podobnie jest na nawet najtańszych opcjach usług na rynku typu seohost.pl czy small.pl. Kilku klientów zmieniło usługodawce w celu rozwiązania problemów z wydajnością.
-
Nazwa ma wiele wspólnego z polską polityką, robią takie same puste sukcesy aby tylko połechtać ego prezesa (właściciela). Druga sprawa to wrócili do swoich starych metod działania, marketingu szeptanego. Jeden z przykładów: https://www.wykop.pl/ludzie/komentowane-wpisy/terrorym/
-
12% marży to wciąż powoduje niską cene. Utrzymanie domen przez rejestratora wiąże się z minimalnymi kosztami więc marża do 50% to nie jest wartość tragiczna. Za to 200% i więcej, przed zmianą cennika niektórzy mieli nawet 2000% to zwykły skok na kasę klientów i tego typu zachowania powinny być nagłaśniane. Tylko większość klientów nie wie o tym że można taniej, rosną ceny to płacą.
-
Sprawdzałam tylko firmy z top25 a nie z końcówki stawki top100. Skoro 25 największych firm nie potrafiło zrobić tak prostej informacji to założyłam że eszta też nie. Informacja na facebooku to również jest 50% sukcesu, bo sama bym tam nie zajrzała. A stworzenie prostego bloga w firmie hostingowej z informacjami dla klientów to chyba nie problem?
-
Minęło ponad tydzień i zgodnie z oczekiwaniami nask nabrał wody w usta i zamiódł pod dywan. Dodatkowo że tylko 5 firm poinformowało swoich klientów o awarii, obraz nędzy i rozpaczy.
-
Tutaj: https://di.pl/topic/124985-problem-z-rejestracją-domeny-pl/?tab=comments#comment-670937 piszą o tym że ważność domen jest wydłużana o 4 dni więc nask zakłada że awaria potrwa do wtorku. Czyżby jedyna osoba z dostępami pojechała na długi weekend? Nie wiem czy powinno to dziwić, ale to dobitnie tylko pokazuje czym jest rynek hostingowy w Polsce. Co te firemki sobą reprezentują, zwykłe januszeksy z wywaloną lachą na klientów. Płacą to niech płacą byle się cebuliony zgadzały.
-
Od godziny 12:00 CEST trwa awaria systemu NASK, nie można rejestrować, odnawiać domen, nie działa whois itd. Oczywiście brak informacji o tym na stronie dns.pl jak i u większości rejestratorów z top25 z forumowego top100. 2 firmy podają tą informacje na swojej stronie home.pl (i powiązane) oraz aftermarket. * O reszcie można powiedzieć wstyd, naprawdę żeby przez 6 godzin nic nie napisać. * seohost wysłał mailing do swoich klientów
-
Tylko właśnie powyżej opisałam w jaki sposób to zrobić, nie jest to unikatowe rozwiązanie. Trzeba wyjść spoza swojej bańki jacy to my wspaniali jesteśmy, bo prawda jest gdzie indziej. Tak? Limity na kontach z powodu minimalnego rozmiaru skrzynki? (To samo tyczy baz danych.) W czym usługa jest lepsza od gigantów typu google workspace czy outlook, pominiając oczywisty fakt polskojęzycznej pomocy technicznej.
-
Czytając te coraz większe marketingowe fikołki przedstawiciela "lidera branży" coraz bardziej mi się chce śmiać. Podsumowując całość patrząc z boku już można ustalić jak to jest zrobione. 1. W 99% jestem pewna że rozwiązanie jest oparte o freeradius i jego otp. Patrząc po sposobie szukania programisty systemowego przez "lidera" wątpię żeby napisali coś własnego. 2. Dlaczego tylko sms? Typowa nazwa jest typowa, na czym można zarobić gdzie wszyscy mają to gratis tam się zarabia. Jakakolwiek próba tutaj innego wytłumaczenia tylko bardziej pogrąża firmę. Czy to rozwiązanie ma inne opcje? Oczywiście że ma. Jakie rozwiązanie byłoby innowacyjne na lokalnym rynku? Własna aplikacja, a tak wyszło jak zawsze.
-
Jest jedna taka firma co lubi robić takie rzeczy i pewnie tak samo się skończy w tym przypadku.
