TLDR
Klientka znalazła sobie jakiegoś master developera na facebooku, który zaoferował jej zrobienie sklepy za jakieś grosze. Niestety wszystko było na gębę, a że klientka się na niczym nie znała to nawet nie zarejestrowała domeny na siebie.
Temat przerabiany wielokrotnie, trzeba liczyć że ten "informatyk" nie będzie chciał zrobić na złość i nie sprzeda tej domeny konkurencji lub nie przedłuży jej na wiele lat. Zakup opcji jest jedną z opcji lecz jest to niestety widoczne, może lepiej by było użyć przechwytywania w AF ale znowu dochodzi problem gdy inni też się pokuszą na tą domenę i powstanie licytacja.
Żartując to mogę polecić hostowanie tam jakiegoś "nielegalne contentu", bo jeśli hosting i domena jest na tamtego Pana to może służby go znajdą szybciej niż ty sam. Przynajmniej może się też nauczy aby kolejnym razem nie brać takich rzeczy na siebie, jeszcze bez umowy.
Nic innego nie przychodzi mi do głowy, domena jest tego informatyka a nie klientki, tylko normalny sąd może coś zdziałać po wielu latach ale ta sprawa jest bardzo podejrzana, na pewno nie było żadnego rachunku, żadnej umowy, pieniądze pod stołem zapewne w gotówce (bo jak nie można znaleźć faktury za zrobienie sklepu, przecież ona powinna mu płacić co roku chociaż za przedłużenie domeny). NASK nawet nie będzie miał prawa zablokować tą domenę na czas sporu, bo żaden punkt regulaminu nie został złamany.