Moim zdaniem to całkiem sporo Wysyłka maili transakcyjnych ze współdzielonego hostingu brzmi jak źle dobrane narzędzie do potrzeb, do tego są dedykowane systemy (np. Amazon SES, który dosłownie kosztuje grosze).
Dlaczego tego nie weryfikować - rate limiting, walidacja rekordów MX, captcha, podpowiedzi "czy chodziło ci o...."? Co w sytuacji, gdy otrzymasz zwrotkę, bo skrzynka użytkownika jest pełna? Jeśli aplikacja nie ma wbudowanej obsługi odbić, to prędzej czy później uderzy w tę ścianę u każdego innego dostawcy.